Blog - Kawa ziarnista speciality: 2026 przyniesie ulgę czy tylko kosmetyczne obniżki?

kawa ziarnista 2026
kawa ziarnista 2026

W 2026 roku rynek kawy nadal pozostaje bardzo napięty, choć już nie tak ekstremalny jak w rekordowym 2025 roku. Ceny surowca na giełdach (zarówno arabiki, jak i robusty) są wyraźnie wyższe niż średnie z lat 2018–2023, ale większość analityków i raportów wskazuje na umiarkowaną korektę w dół w porównaniu z szczytami z 2025 roku.

Rekordowy kryzys kawowy za nami – ale komfort jeszcze daleko

Rok 2025 przeszedł do historii jako absolutny szczyt kawowego szaleństwa cenowego. Notowania arabiki na giełdzie w Nowym Jorku przekraczały momentami 440 centów za funt, a robusta w Londynie biła wieloletnie rekordy. W polskich sklepach kilogram dobrej kawy ziarnistej speciality regularnie kosztował 120–150 zł, a nawet popularne marki palone w kraju wchodziły w przedział 90–110 zł. Dla większości domowych baristów i małych palarni był to okres prawdziwej próby – wiele osób ograniczało spożycie, przechodziło na tańsze blendy albo w ogóle rezygnowało z drogich single origin.

W styczniu 2026 sytuacja wygląda już zauważalnie inaczej. Ceny surowca na obu największych giełdach kawowych wyraźnie się obniżyły w stosunku do szczytów sprzed roku. Arabika handluje obecnie najczęściej w okolicach 345–355 centów za funt, co oznacza spadek o około 20–22% od historycznego maksimum z lutego 2025. Robusta spadła jeszcze mocniej – w wielu momentach sesji notowania schodziły poniżej 200 centów za funt, dając ponad 30-procentową korektę od szczytów. Te ruchy na rynkach futures dają nadzieję, że najgorszy okres mamy już za sobą. Niestety nadzieja ta zderza się z brutalną rzeczywistością cen detalicznych w Polsce.

 

W sezonie 2025/26 (październik 2025 – wrzesień 2026) sytuacja wygląda lepiej:

Czynnik

2024/25

2025/26 (prognoza)

Wpływ na cenę

Globalna produkcja

~175 mln worków

178–179 mln worków

↓ (lekko)

Brazylia (arabika + robusta)

~56–63 mln worków

63–70–80 mln (różne est.)

Wietnam (robusta)

~25–27 mln

29–30,8 mln (4-letni szczyt)

↓↓

Popyt globalny

~169–170 mln

169–172 mln

↑ (stabilny wzrost)

Zapasy końcowe

~21 mln

~20–21 mln (nadal niskie)

↑ ceny

Pogoda w Brazylii (2026)

obawy

obecnie sprzyjająca

↓ krótkoterminowo

Prognozy cen na 2026 rok – konsensus

  • Arabika → spadek o 10–15% względem średniej 2025 (najczęściej prognozowany zakres 2,90–3,40 USD/lb)

  • Robusta → spadek o 5–12% (mocniejszy niż arabika, bo podaż rośnie szybciej)

  • Najbardziej optymistyczne scenariusze → arabika stabilizuje się w okolicy 2,50–3,00 USD/lb pod koniec 2026

Ceny w sklepach i palarniach – dlaczego wciąż tak boleśnie wysoko?

Mimo wyraźnej korekty na giełdzie, przeciętny klient kupujący kawę ziarnistą w supermarketach, specjalistycznych sklepach internetowych czy bezpośrednio u palarni widzi tylko kosmetyczne obniżki. Najpopularniejsze 100% arabiki palone w Polsce wciąż oscylują w przedziale 75–98 zł za kilogram. Kawosze sięgający po segment speciality – single origin z Etiopii, Kolumbii, Kostaryki, Kenii czy Rwandy – płacą najczęściej 105–135 zł za kilogram, a najlepsze partie limitowane i microloty potrafią przekraczać 150–180 zł.

Skąd ta rozbieżność między giełdą a półką sklepową? Po pierwsze – kurs dolara i euro względem złotego przez cały 2025 rok był niekorzystny dla importerów. Po drugie – marże palarni i sieci handlowych w latach 2024–2025 wzrosły znacząco, bo wszyscy próbowali przetrwać okres ekstremalnie wysokich kosztów surowca, energii, opakowań i transportu. Te wyższe marże bardzo powoli schodzą w dół. Po trzecie – wciąż mamy rekordowo niskie zapasy kawy certyfikowanej na giełdach ICE, co utrzymuje podaż w stanie permanentnego napięcia. Nawet jeśli zbiory w sezonie 2025/26 okażą się wyraźnie lepsze, rynek potrzebuje co najmniej 12–18 miesięcy, żeby realnie poczuć ulgę w postaci większych, tańszych partii fizycznej kawy.

Co naprawdę zmieniło się w sezonie 2025/26?

Największym pozytywnym zaskoczeniem jest Brazylia. Po serii katastrofalnych lat (susze, przymrozki, ekstremalne fale upałów i problemy z kwitnieniem), plantatorzy w najważniejszych regionach arabiki – zwłaszcza w Minas Gerais i Espírito Santo – w końcu doczekali się sezonu, który można nazwać przyzwoitym, a w niektórych okręgach wręcz bardzo dobrym. Szacunki na styczeń 2026 wahają się od 63 do nawet 70–72 milionów worków arabiki i robusty łącznie, co jest wyraźnym odbiciem w górę względem fatalnych zbiorów z poprzednich dwóch lat.

Drugim ważnym źródłem ulgi jest Wietnam – największy producent robusty na świecie. Po kilku słabych kampaniach spowodowanych suszą i chorobami roślin, w sezonie 2025/26 plantacje w Central Highlands dają plony na poziomie zbliżonym do 4-letniego rekordu. Eksperci szacują produkcję na 29–31 milionów worków, co jest jedną z najwyższych wartości w ostatniej dekadzie. To właśnie robusta spada najmocniej procentowo, co częściowo tłumaczy, dlaczego tańsze blendy i kawy typu commercial w supermarketach tanieją nieco szybciej niż prawdziwe speciality.

Popyt globalny nadal rośnie – choć wolniej niż w latach 2021–2024. Chiny, Indie, Korea Południowa i kraje Azji Południowo-Wschodniej wciąż zwiększają konsumpcję, a Europa i Stany Zjednoczone utrzymują stabilny, wysoki poziom spożycia. To oznacza, że nawet przy lepszej podaży nadwyżka na rynku nie będzie duża. Zapasy końcowe na koniec sezonu 2025/26 mają wynieść około 20–21 milionów worków – czyli nadal bardzo mało w porównaniu z poziomami sprzed pandemii.

Najważniejsze ryzyka i katalizatory na pozostałą część 2026 roku

Największym i najbardziej bezpośrednim czynnikiem, który w każdej chwili może odwrócić obecny delikatny trend spadkowy cen surowca, pozostaje pogoda w Brazylii – kraju, który wciąż odpowiada za blisko 40% światowej produkcji arabiki i znaczną część robusty. Kluczowy okres dla przyszłorocznych zbiorów przypada właśnie na kwiecień–lipiec 2026, kiedy to dochodzi do kwitnienia kawowców oraz początkowego rozwoju owoców (tzw. „cherry development”). Jeśli w tym czasie La Niña – zjawisko chłodzące Pacyfik, które w ostatnich latach wielokrotnie przynosiło susze do południowej Ameryki – ponownie zdominuje pogodę, przynosząc suchy i wyjątkowo gorący klimat w regionach Minas Gerais, São Paulo czy Cerrado Mineiro, skutki mogą być dramatyczne. Wystarczy seria przymrozków w czerwcu albo przedłużająca się fala upałów powyżej 35–38 °C, by znacząco uszkodzić kwitnienie i spowodować masowe opadanie zawiązków. W takim scenariuszu notowania arabiki na giełdzie ICE w Nowym Jorku mogą błyskawicznie wrócić powyżej 400 centów za funt, a nawet zbliżyć się do rekordowych poziomów z 2025 roku. Dla kawoszy w Polsce oznaczałoby to natychmiastowe odbicie cen kawy ziarnistej – zwłaszcza tej wysokiej jakości, kawy specjality z Brazylii – o kolejne 15–30 zł za kilogram w hurcie, co przełożyłoby się na półki sklepowe w przedziale 130–170 zł/kg już w III–IV kwartale 2026.

Drugim równie poważnym zagrożeniem pozostaje kurs brazylijskiego reala (BRL) względem dolara amerykańskiego. Mocny real, czyli sytuacja, w której 1 USD kosztuje poniżej 5,30–5,40 BRL, historycznie zniechęca brazylijskich plantatorów do sprzedaży zebranych zbiorów – wolą oni trzymać kawę w magazynach, licząc na dalszą aprecjację waluty lub wyższe ceny w przyszłości. To automatycznie ogranicza fizyczną podaż na światowym rynku, zmniejsza napływ świeżych partii do certyfikowanych magazynów ICE i utrzymuje napięcie podażowe. W efekcie nawet przy obiecujących prognozach zbiorów ceny kawy ziarnistej – zarówno komercyjnej, jak i tej segmentu speciality – pozostają zawieszone na podwyższonym poziomie. Analitycy z ING i Rabobanku zwracają uwagę, że w 2026 roku wahania reala powinny być mniejsze niż w burzliwym 2025, ale każdy gwałtowny ruch w górę o 5–8% (czyli umocnienie BRL) może dodać 10–20 centów do ceny arabiki futures w ciągu zaledwie kilku sesji giełdowych.

Nie można również ignorować rosnącej roli polityki handlowej, zwłaszcza decyzji podejmowanych w Waszyngtonie. Administracja Trumpa w 2026 roku kontynuuje ostrą retorykę wobec Brazylii i kilku innych krajów Ameryki Łacińskiej w kontekście szerszej wojny celnej i ochrony amerykańskiego rynku. Chociaż pod koniec 2025 roku usunięto 40-procentowe cła na brazylijską kawę, wołowinę i kakao (co dało chwilową ulgę i przyczyniło się do spadku cen w USA), najmniejsze nawet nowe ograniczenia importowe, dodatkowe opłaty antydumpingowe czy nawet groźba ponownego nałożenia ceł mogą wywołać natychmiastową nerwowość na rynku futures. Traderzy zaczynają wtedy agresywnie kupować kontrakty długoterminowe, co winduje ceny arabiki i robusty niezależnie od realnej podaży. Dla europejskich importerów – w tym polskich palarni – takie wahania oznaczają wyższe koszty zabezpieczeń hedgingowych i większą niepewność przy kontraktowaniu partii kawy specjality na drugą połowę roku.

Wreszcie, z perspektywy polskiego konsumenta, absolutnie kluczowym katalizatorem pozostaje kurs złotego do dolara i euro. Każde osłabienie PLN o zaledwie 10 groszy na dolarze (np. z 3,50 na 3,60) lub na euro (z 4,20 na 4,30) przekłada się w hurcie na dodatkowe 6–10 zł za kilogram importowanej zielonej kawy. Przy marżach palarni na poziomie 25–40% i doliczonych kosztach palenia, pakowania oraz logistyki, ten sam ruch walutowy potrafi podbić cenę detaliczną dobrej kawy ziarnistej o 12–20 zł/kg w sklepach speciality lub sieciach typu Rossmann, Auchan czy Carrefour. W scenariuszu, w którym NBP utrzyma stopy procentowe na podwyższonym poziomie, a globalny dolar pozostanie silny (prognozy UBS na 2026 wskazują na stabilizację USD/PLN w okolicach 3,50–3,53), złoty może zyskać lekką przewagę – dając kawoszom nadzieję na kosmetyczne obniżki. Jednak przy kolejnej fali globalnej niepewności geopolitycznej lub dalszych napięciach handlowych USA–Brazylia ten optymistyczny scenariusz szybko może się rozmyć.

Prognoza na cały 2026 rok – trzy najbardziej prawdopodobne scenariusze

W scenariuszu bazowym, który analitycy z Rabobanku, Citigroup, StoneX i World Bank uznają obecnie za najbardziej prawdopodobny (około 60–65% szans), ceny arabiki ustabilizują się w przedziale 300–340 centów za funt przez większość roku. Robusta powinna spaść nieco głębiej – średnio 180–220 centów. W takim układzie kilogram dobrej kawy ziarnistej speciality w polskich palarniach i sklepach internetowych powinien spaść do poziomu 95–125 zł w drugiej połowie roku, a popularne arabiki palone przemysłowo zbliżą się do 70–90 zł.

W optymistycznym wariancie – bardzo dobre zbiory w Brazylii, słaby dolar i real, brak poważnych zakłóceń pogodowych – arabika mogłaby spaść nawet do 260–300 centów pod koniec 2026 roku. W takiej sytuacji speciality ziarnista mogłaby wrócić w okolice 85–110 zł/kg, a zwykłe arabiki 65–85 zł. Taki scenariusz jest jednak oceniany na zaledwie 15–20% prawdopodobieństwa.

Najgorszy wariant – powtórka suszy w Brazylii, silny real, nowe cła albo gwałtowne osłabienie złotego – może zepchnąć arabikę ponownie powyżej 380–420 centów. Wtedy ceny detaliczne speciality łatwo wrócą do 140–170 zł/kg, a nawet popularne kawy ziarniste przekroczą 100 zł. Ten scenariusz ma obecnie około 20–25% szans według większości domów maklerskich.

Podsumowanie – nowa rzeczywistość kawosza w 2026

Rok 2026 przyniesie najprawdopodobniej umiarkowaną ulgę na rynku kawy – zwłaszcza w segmencie robusty i tańszych blendów. Ceny surowca powinny być wyraźnie niższe niż w rekordowym 2025 roku. Jednak powrót do poziomów sprzed 2022 roku (kiedy dobra ziarnista speciality kosztowała 60–80 zł/kg) jest w najbliższych 2–3 latach bardzo mało prawdopodobny.

Dla większości miłośników kawy ziarnistej 2026 będzie rokiem, w którym 100–120 zł za kilogram naprawdę dobrej arabiki stanie się nową, trwałą normą – a nie okazjonalną promocją. Kawosze będą musieli albo zaakceptować wyższą cenę za jakość, albo nauczyć się pić mniej, albo szukać kompromisów w postaci blendów z większą domieszką robusty. Najbliższe miesiące pokażą, czy Brazylia da nam drugi z rzędu przyzwoity sezon – od tego w największym stopniu zależy, czy 2026 będzie rokiem lekkiego oddechu, czy tylko krótkiej przerwy przed kolejną falą podwyżek.